PRZEJŚCIE PROCESU DO ŚWIADOMOŚCI

Ów proces uczenia się to nie tylko wyodrębnianie pro­cesu emocjonalnego, ale również zróżnicowana analiza jego cech. Tak więc człowiek uczy się nie tylko wiedzieć, że jest zły, ale spostrzegać, co się z nim dzieje, kiedy jest zły, jakie to myśli i wyobrażenia przychodzą mu do gło­wy w tych wypadkach, jakie to czynniki jego złość po­wodują, co by chciał zrobić w związku z tym, jakie od­cienie siły i jakości da się wyróżnić, np. w stanie złości, żalu, pretensji itd.Po to, by proces emocjonalny został odebrany i wyod­rębniony (odróżnicowany) pośród innych procesów we­wnętrznych, musi osiągnąć określony stopień natężenia i organizacji. Nieraz zdarza się, że słaba czy niewystarcza­jąco zorganizowana emocja nie zostanie zarejestrowana w świadomości — tak np. człowiek na kilka dni przed waż­nym egzaminem może ujawniać rozmaite symptomy na­pięcia i niepokoju (np. zapomina o różnych sprawach, oka­zuje zwiększoną wrażliwość na frustrację, ma trudności w skupieniu się), mimo że nie zauważa u siebie stanu nie­pokoju. Czasem bywa tak z głodem. Głód nie przybrał je­szcze form dostatecznie konkretnych, aby zostać we­wnętrznie „spostrzeżony”, ale już spowodował podwyższe­nie pobudliwości wyrażone np. w formie wzmożonej iry­tacji.Przejście procesu emocjonalnego do świadomości może okazać się utrudnione wtedy, gdy działają osobne procesy blokujące jego przedostanie się. Według Dollarda i Mille­ra utrudniony dostęp do świadomości będą miały te wszy­stkie procesy emocjonalne, których występowanie spoty­ka się z karą. Należałoby wyjaśnić dwie wiążące się z tym stwierdzeniem kwestie.