UDZIAŁ EMOCJI W REGULACJI

Jego zewnętrzna forma zależeć bę­dzie m.in. od tego, co wedle zdania kierownictwa insty­tucji może być dla niej w danej chwili najbardziej ko­rzystne. Wydaje się, że człowiek również wypracowuje „emo­cjonalne stanowisko” wobec dziejących się zdarzeń, ale ekspresja tego stanowiska zależy od wielu różnych czyn­ników.Analiza tych czynników przekracza cele niniejszych rozważań. Pozostaje więc ograniczyć się do stwierdzenia, że formujący się proces emocjonalny przyczynia się do ukształtowania reakcji zewnętrznej, ale nie sam określa tę reakcję (chyba że osiągnął duże natężenie, a inne czyn­niki kontrolujące bądź zostały celowo zahamowane, bądź wyłączone przez dominującą emocję).W świetle przedstawionej analizy proces emocjonalny jest odpowiedzią mechanizmów regulacji na sygnały ma­jące znaczenie dla biologicznej bądź psychicznej równo­wagi podmiotu; odpowiedź ta charakteryzuje się takimi cechami, jak stopień pobudzenia, znak, treść (czyli ja­kość). Proces taki wpływa na zachowanie się człowieka — współreguluje jego czynności.  Udział emocji w regulacji zachowania się może mieć różny zakres; emocja może występować w formie latent- nej: w takim wypadku nie wpływa bezpośrednio na tok czynności, ale stwarza pogotowie do reagowania w okreś­lony sposób, o jej istnieniu przekonać się można wtedy, gdy w stosunku do słabego bodźca pojawi się nagle silna, dobrze zorganizowana reakcja emocjonalna (np. gwałtow­ny wybuch gniewu wobec drobnej sprawy u człowieka „podminowanego”); z drugiej strony emocja może także osiągnąć ten stopień sprecyzowania i natężenia, że całko­wicie kontroluje zachowanie człowieka — powiada się wtedy, że wystąpiła w formie afektu.

KLASYFIKACJA EMOCJI

Wydaje się, że przy obecnym stanie wiedzy klasyfika­cja emocji, przede wszystkim emocji wyższych, nie jest możliwa. Jednak san1 fakt, że emocje różnią się jakościo­wo oraz że te różnice jakościowe wiążą się przede wszyst­kim z rodzajem mechanizmów regulacji, do których za­adresowane są sygnały, nie budzi, jak się wydaje, zasad­niczych wątpliwości. Myśl ta wymaga dodatkowego uzu­pełnienia, ponieważ nie tylko rodzaj mechanizmu, ale stan, w jakim się znajduje, także ma znaczenie. Tak więc w konkluzji można by powiedzieć, iż treść procesu emo­cjonalnego zależy od tego:   jaki mechanizm wewnętrzny został pobudzony przez nadchodzący sygnał;w jakim stanie znajduje się pobudzony mechanizm (deprywacji, realizacji, zaspokojenia);jaki charakter ma sygnał (bodziec zapowiadający czy właściwy);jakie możliwości działania ma do dyspozycji jed­nostka (czy może zareagować przystosowawczo); jak przebiega proces wykonania działań (płynnie czy z zakłóceniami).Mówiąc o procesie emocjonalnym^ mówimy tu o tym, co zachodzi wewnątrz osobnika, zewnętrzne zachowanie zaś zależeć będzie od innych jeszcze, dodatkowych okolicz­ności. To, jak człowiek zachowa się wtedy, gdy przeżywa strach, złość, dumę, wstyd, niepokój, współczucie itp., za­leży nie tylko od treści procesu emocjonalnego, ale rów­nież od czynników modyfikujących. Gdyby przyrównać osobowość człowieka do poważnej instytucji, to proces emocjonalny byłby stanowiskiem tej instytucji wobec jakichś angażujących ją zdarzeń. Ale stanowisko wypracowane i sformułowane w ciszy gabi­netów dyrektorskich nie musi ujawnić się w formie do­ słownej na zewnątrz.

JAKOŚĆ EMOCJI WYŻSZYCH

Cała przedstawiona do tej chwili analiza odnosiła się do procesów emocjonalnych związanych z działaniem ele­mentarnych procesów regulacji, mających zapewnić bio­logiczną równowagę między organizmem a środowiskiem. Tego podzaju procesy są wspólne człowiekowi i zwie­rzęciu. tJ człowieka emocje wyższe powstają dzięki działa­niu organizacji psychicznych wyższego rzędu. Nie tylko zaspokojenie potrzeb biologicznych, ale również zaspoko­jenie potrzeb psychicznych i społecznych jest źródłem emocji. Emocje te określa się jako wyższe i nazywa cza­sami terminem „uczucia’’. Tak np. w podręczniku pod re­dakcją Smirnowa powiada się: ‚„W odróżnieniu od emocji uczucia wiążą się z potrzebami, które wytworzyły się w toku historycznego rozwoju ludzkości… Podstawę stanowią przede wszystkim potrzeby wynikające ze stosunków mię­dzyludzkich…” |(Smirnow, 1966, e. 365). Jakość emocji wyższych — w terminologii Smirnowa: uczuć — zależy od rodzaju mechanizmów pobudzonych do działania przez określony sygnał. Kierując się tym rozróżnieniem, można wyodrębnić uczucia związane z po­trzebami afiliacyjnymi (sympatia, życzliwość, braterstwo, współczucie), z potrzebami rodzicielskimi (czułość, opie­kuńczość), z potrzebami władzy, dominacji (poczucie przewagi, autorytetu, dumy, mocy), z potrzebami nieza­leżności (poczucie nieskrępowania, braku ograniczenia) itp. Pełna lista uczuć wymagałaby systematycznego przed­stawienia głównych mechanizmów regulacji. Jedną z prób klasyfikacji dość powszechnie wykorzystywaną jest klasyfikacja Murraya (Murray, 1938). Jest to jednak klasyfikacja prowizoryczna i empirycznie nie dość pod­budowana.

PODZIAŁ ZDARZEŃ

Z punktu widzenia rodzaju zapowiadanych zdarzeń można je podzielić na:  sygnały bólu, silnej, długotrwałej deprywacji — powodujące strach,  sygnały możliwego niezaspokojenia, słabego bólu — powodujące gniew,  sygnały zaspokojenia potrzeb — powodujące na­dzieję,   sygnały zapowiadające zjawisko nieokreślone, no­we — powodujące ciekawość (lub też strach).Cechy szczególne strachu, gniewu, nadziei zależą od tego, do jakiej potrzeby odnosi się dana zapowiedź (może być więc strach przed głodem i przed bólem, nadzieja seksualnego zaspokojenia, nadzieja nowości itp.).Sygnał tego samego typu wyzwala różne reakcje, w za­leżności od tego, czy człowiek może odpowiednio zarea­gować, czy też nie. Jeśli zareagować nie może — powstaje napięcie bądź przygnębienie i rezygnacja. Zapowiedź,, która powtarza się wielokrotnie, ale nie zostaje spełniona, powoduje zobojętnienie, a w końcu nudę, a nawet nie­chęć. Jeszcze innym źródłem emocji jest przebieg procesów regulacji i wykonania czynności. Płynny, niezakłócony tok spostrzegania, rozwiązywania problemów, realizacji czynności nawykowych jest źródłem emocji dodatnich w formie przyjemności, zadowolenia, podczas gdy przerwy, zakłócenia, przeszkody uniemożliwiające osiągnięcie celu (frustracja) powodują przykrość i emocje o charakterze ągresywnym (gniew, złość, irytacja). Również położenie zdarzenia w czasie określa reakcję, emocjonalną. Tak np., jak stwierdził Hunt (1958), przy­szła frustracja wywołuje strach, aktualna — gniew, a przeszła — smutek (jeśli nie dało się jej uniknąć).

SPECYFICZNE SYGNAŁY

Zaadresowane  specyficznie są wszystkie sygnały związane z określonymi potrzebami, np. z potrzebą pokarmową, seksualną, oddy­chania itp. Tak więc bodźce chemiczne związane ze zmia­ną stopnia zawartości cukru we krwi powodują emocje głodu, zmiany ciśnienia osmotycznego w tkankach wy­wołują pragnienie, wzrost dwutlenku węgla we krwi — stan duszności itd. We wszystkich przytoczonych przy­kładach sygnały kierowane są do specyficznych mecha­nizmów i wywołują specyficzne procesy emocjonalne.Głód, napięcie seksualne, pragnienie, duszność są to stany związane z niedoborem pewnych określonych bodź­ców. Źródłem emocji może być także nadmiar, tzn. szkod­liwe i drażniące działanie czynników, których jest zbyt dużo lub są zbyt silne: powstaje wtedy reakcja bólu, wstrętu, przesycenia.Obok bodźców zaadresowanych do specyficznych me­chanizmów regulacji (pokarmowej, seksualnej, orienta­cyjnej) są także takie czynniki, które angażują mechaniz­my regulacji jako całość: przykładem może tu być zmę­czenie i senność.Wszystkie przytoczone tu emocje wiążą się z bezpo­średnim oddziaływaniem bodźców na stan mechanizmów regulacji./Są jednak bodźce, które same przez się nie po­wodują zmian równowagi homeostatycznej organizmu, nie mają bezpośredniego znaczenia dla mechanizmów regu­lacji, są natomiast zapowiedziami przyszłych możliwych lub nieuchronnych zdarzeń mających znaczenie dla orga­nizmu. Zapowiedzi stanowią osobne źródło procesów emo­cjonalnych.Zapowiedzi można klasyfikować z kilku punktów wi­dzenia. Można więc po pierwsze brać pod uwagę, jakie zdarzenia są zapowiadane, po drugie, czy podmiot może wpływać na przebieg zdarzeń.

HIERARCHIA STOSUNKÓW

Najczęściej jego właściwości zależą od aktualnej hierarchii stosunków w systemie regulacji, innymi słowy, uwzględnia on inte­res potrzeb w danym momencie dominujących. Jeżeli osobowość jest dobrze zintegrowana, to uwzględnienie interesu dominującej w jakimś momencie struktury jest równoznaczne z uwzględnieniem interesów całości; w wy­padku braku integracji (jak to ma miejsce np. u osobni­ków infantylnych, chorych psychicznie, narkomanów) reakcje emocjonalne mogą pozostawać w zasadniczej sprzeczności z interesem całego podmiotu, ponieważ uwzględniają tylko pojedynczą, nieproporcjonalnie silną potrzebę.Dość częste jest również zjawisko polegające na tym, że w aktualnej sytuacji żadna z potrzeb nie uzyskała jed­noznacznej przewagi — wtedy dochodzi do konfliktu emo­cjonalnego i ambiwalencji uczuć.Treść (jakość) procesów emocjonalnych. Proces emo­cjonalny jest w zasadzie mniej lub bardziej zorganizowa­ną aktywnością, której forma zależy od tego, co ją wywo­łało. Mówiąc dokładnie źależy od tego, jakie funkcje spełniał sygnał oraz do jakich me­chanizmów wewnętrznych (mechanizmów regulacyjnych) był zaadresowany. Te dwie właściwości decydują o tym, jakie formy organizacji regulacyjnych reakcji emocjo­nalnych) zostaną uruchomione.Sygnał może być zaadresowany specyficznie (do okreś­lonego mechanizmu) bądź niespecyficznie.

RODZAJ WARUNKÓW

Nie wystarczy więc powie­dzieć, jak to czyni Langfeld (cytując podręcznik, którego był współautorem), że „…przyjemne są takie sytuacje, które staramy się utrzymać i przedłużyć. Nieprzyjem­nych przedmiotów nie lubimy. Staramy się ich unikać. Przykrość — to rodzaj warunków, które staramy się usunąć… Gdy osobnik jest w stanie poruszać się, wów­czas może zbliżyć się do bodźców przyjemnych i oddalić się od nieprzyjemnych” (cyt. Langfeld, 1950, s, 516).To samo dałoby się powiedzieć o stwierdzeniu Younga: „…proces afektywny jest wywnioskowaną przyczyną albo źródłem zachowania się i czynnikiem, który podtrzymuje bądź przerywa pobudzony wzór zachowania się. Nabywa­nie wzorów zbliżania się i unikania dokonuje się zgodnie z zasadą hedonistycznej maksymalizacji pozytywnej uczu­ciowości (zachwytu, radości), a minimalizacji negatywnej uczuciowości (przykrości) (Young, 1955, s. 194). Ujmując proces emocjonalny jako taki, który ocenia znaczenie zachodzących zjawisk dla podmiotu i w za­leżności od tego, czy są one pozytywne czy negatywne, sam przybiera dodatnią bądź ujemną formę — stajemy przed problemem adekwatności takiej oceny. Emocje nie zawsze bowiem działają w taki sposób, by zabezpieczyć główne interesy organizmu, w szczególności wtedy, gdy jakieś interesy doraźne bądź fragmentaryczne pozostają w sprzeczności z innymi interesami podmiotu. Nieraz przecież się zdarza, że dla zaspokojenia jednej potrzeby konieczne jest narażenie na deprywację innych potrzeb. Proces emocjonalny na ogół’nie uwzględnia wszelkich interesów podmiotu — doraźnych i trwałych, globalnych i cząstkowych, teraźniejszych i przyszłych.

DLA WYJAŚNIENIA

Dla wyjaśnienia tego faktu można od­wołać się do analizy roli regulatora w sensie cybernetycz­nym. Powtórzmy: Ashby rozróżnia następujące klasy zjawisk: zjawiska zewnętrzne (T), zakłócenia (D), regula­tor {R), zmienne istotne (E). Jak uprzednio było powie­dziane, zadaniem regulatora jest utrzymanie wahań^ E w granicach ri, tj. zabezpieczenie przed stanami, które mogłyby przekroczyć poziom wahań dopuszczalnych i zniszczyć E. Jeżeli R jest dobrym, tj. skutecznie działa­jącym regulatorem, to zapewnia taką transformację za­kłóceń przychodzących z D, że wszystkie wyniki zawarte są w zbiorze t] (Ashby, 1963, s. 293—294). W tym celu R musi „tłumić różnorodność w E”, ale może to robić tylko przez wzrost własnej różnorodności (op. cit., rozdz. XI). Innymi słowy — duża ilość różnorodności (jako informa­cji) wprowadzona jest tylko dq części układu i wykorzy­stana w taki sposób, żeby nie dopuścić do jej przedostania się do pozostałych części układu, do zmiennych istotnych (E) (op. cit., s. 297).Powracając do problemu emocji, można powiedzieć, że przy działaniu sygnałów negatywnych część procesów działa jak regulator R i zmierza do maksymalnego zwięk­szenia informacji po to, by zabezpieczyć organizm (zmien­ne istotne — E) przed dopływem czynników zakłócających. Tak więc emocja negatywna prowadzi do zamknięcia nie­których kanałów (do E) poprzez otwarcie innych kana­łów (czy też rozszerzenia zakresu funkcji R).Przedstawione rozważania wskazują, iż uproszczone formuły o dezorganizującym bądź organizującym wpły­wie przykrości i przyjemności nie oddają złożonego cha­rakteru zachodzących zjawisk.

WARTOŚĆ EMOCJI

Ta szczególna właściwość emocji negatywnych pozwala zrozumieć pewne grupy faktów podważające pogląd, że emocje ujemne stwarzają tendencje do usunięcia swego źródła. Tak często obserwujemy uporczywe utrzymywa­nie się negatywnych stanów emocjonalnych, trwanie, a nawet samoindukowanie się żalu, pretensji, smutku,, gniewu itp. Wiedząc, że emocje o negatywnym znaku mają naturę dwoistą — dezorganizująco-organizującą — znajdujemy podstawę do wyjaśnienia tego paradoksu: ne­gatywna emocja jest formacją, która powstała po to, by usuwać zjawiska niekorzystne dla osobnika. Kiedy jed­nak powstała, „ma skłonność” do samopodtrzymywania się, podobnie jak wszelkie inne organizacje mózgowe, któ­re, kiedy już powstały, mają tendencję dot utrzymywania się w stanie czynnym i obrony przed likwidacją. Dlatego wyrwanie się ze stanu przykrości może być przykre, a zatapianie się w żalu — przyjemne. Dlatego też „każda sytuacja silnie zabarwiona uczuciowo układa się w obraz i wzywa do oglądania go — choćby sama przez się była przykra” (Witwicki, 1963, s. 152). Dlatego też, być może, tak często strach i rozkosz idą w parze, a czasem także wstręt i rozkosz (op. cit., s. 153).Inna jeszcze sprzeczność teorii emocji wiąże się z tezą, że emocje negatywne prowadzą do zmniejszania kontaktu z sygnałami, które je wywołały, podczas gdy wiadomo, że np. człowiek, który się przestraszył, nie tylko zmniej­sza dopływ negatywnych sygnałów (np. ucieka), ale także robi się bardziej czujny, bardziej uważny, a więc zwiększa odbiór sygnałów .

NEGATYWNE EMOCJE

Powstaje pytanie, czy emocje negatywne są następstwem dezorganizacji procesów regulacyjnych, czy jej przyczy­ną. Można odpowiedzieć, że i jednym, i drugim: czynnik, który powoduje dezorganizację procesów, wywołuje ne­gatywny stan emocjonalny, a tenże stan z kolei przerywa i dezorganizuje czynności, które doprowadziły do zetknię­cia z danym czynnikiem; w niektórych przypadkach bę­dzie to; tylko tendencja do przerwania i dezorganizacji .Negatywny proces emocjonalny jest więc spowodowa­ny przez czynnik, który dezorganizuje tok czynności re­gulacyjnych, a sam ów proces wpływa dezorganizuj ąco na przebieg zachowania się. Innymi słowy emocje; negatyw­ną można rozumieć jako „falę dezorganizacji”.Taka charakterystyka ujemnej emocji pomija jednak pewną ważną okoliczność, a mianowicie fakt, że emocja nie tylko dezorganizuje, ale również może wpływać or- ganizująco na pewne czynności: pod wpływem negatyw­nej emocji dochodzi do zorganizowania czynności ucieczki, ataku bądź usunięcia (odrzucenia) negatywnego czyn­nika.Trzeba przyjąć, że emocja ujemna jest zjawiskiem zło­żonym. Dezorganizuje ona ten ciąg czynności, który do­prowadził do jej wywołania, natomiast organizuje takie czynności, których zadaniem jest zmniejszenie szkodli­wych sygnałów lub usunięcie ich. Tak więc proces ujem­ny ma zarówno komponent dezorganizacji, jak i organi­zacji.