REZULTAT POWTÓRZEŃ

Rezultatem wie­lokrotnych powtórzeń jest wytworzenie się dodatkowych połączeń w ramach sekwencji fazowej, dzięki czemu na­stępuje jej skrócenie (por. Hebb, 1964, s. 126). Konsek­wencją skrócenia jest rozminięcie się pobudzeń zewnętrz­nych i wewnętrznych. Rzecz tę można za pomocą sym­boli przedstawić w sposób następujący: niech a, b, c, d, e, f … oznaczają kolejne bodźce zewnętrzne, zaś A, B, C to odpowiadające im układy czynnościowe (zespoły ko­mórkowe). Jeżeli więc w doświadczeniu osobnika powta­rza się układ a, b, c, d, e, f, to w rezultacie tego w korze powstanie odpowiadająca mu sekwencja fazowa A-B-C- -D-E-F. Wielokrotne powtarzanie tego układu powoduje wytworzenie się dodatkowych połączeń między elemen­tami tej sekwencji (być może, dzięki włączeniu dotych­czas nieczynnych, ale podlegających rekrutacji wskutek powtarzania elementów nerwowych), np. A-D. W rezul­tacie tego dodatkowego połączenia sekwencji zjawisk a, b, c, d, e, f odpowiadać będzie skrócona sekwencja fazo­wa A-D-E-F, a co zg tym idzie — nastąpi rozminięcie się pobudzeń dochodzących z zewnątrz ze stanem gotowości odpowiednich układów wewnętrznych. Na przykład sto­sunek do melodii —- która, wylansowana jako przebój, naj­pierw się podoba, a później, jeżeli dość szybko nie „wyj­dzie z obiegu”, może zacząć budzić obrzydzenie (emocje negatywne) — jest typowym przykładem omawianej sy­tuacji.

NIEZAKŁÓCONY PRZEBIEG

Tak więc płynny, niezakłócony przebieg aktywności ko­rowej zachodzi wtedy, gdy zapewniony jest odpowiedni poziom aktywacji, gdy określony obszar został już pod- progowo pobudzony i gdy istnieje pewien zasób doświad­czeń. Zdaniem Hebba taki niezakłócony, płynny przebieg aktywności korowej stanowi istotę emocji dodatnich — uczucia przyjemności. Natomiast zakłócenia czynności ko­rowej stanowią istotę emocji ujemnych — uczucia nie­przyjemności (przykrości).Zakłócenia regulacji. Wskutek czego zostaje zakłócony tok czynności regulacyjnej? Warto się nad tym zastano­wić, ponieważ pozwala to lepiej zrozumieć naturę zjawisk emocjonalnych. Oto niektóre ważniejsze przyczyny.Jeżeli bodźce działające na osobnika występują w no­wych, zupełnie nie znanych konfiguracjach, brak jest wte­dy jakiegokolwiek specyficznego torowania (waiłinek trzeci), a więc przebieg procesów korowych będzie utrud­niony. Tak więc stykanie się ze zjawiskami całkowicie nie znanymi, obcymi, które się z niczym zupełnie nie ko­jarzą, powinno wiązać się z emocjami negatywnymi. Każ­dy miał możność przekonać się, że zapoznawanie się z zu­pełnie obcą dziedziną szybko wywołuje znudzenie i przy­krość.Źródłem zakłóceń może być niezgodność między układem bodźców zewnętrznych a torowaniem między układami. Taka niezgodność wystąpi zawsze wtedy, gdy bodźce dochodzące z zewnątrz nie będą odpowiadały po­budzeniom wewnętrznym, ponieważ ich przebiegi nie są wzajemnie zsynchronizowane. Zdaniem Hebba taka sy­tuacja ma miejsce np. wtedy, gdy osobnik zbyt często spo­tykał się z pewnym układem pobudzeń.

PRZETARCIE DRÓG

Przetarcie dróg oznacza zapewne zmianę oporu synaptycznego między poszczególnymi układami. Tak więc, gdybyśmy oznaczyli poszczególne układy symbola­mi A, B, C, D itd., to przebieg sekwencji fazowej po to- rze A-B-C-D dokona się wtedy, jeżeli droga między A i B zostanie odpowiednio utorowana, to samo — B-C, C-D.Co należy rozumieć przez utorowanie drogi?Proces torowania polega na zmianie (podwyższeniu) po­budliwości neuronów, dzięki czemu impuls ma możność wprowadzenia danego neuronu czy grupy neuronów w stan aktywności. Ta zmiana pobudliwości uwarunko­wana jest kilkoma czynnikami:Po pierwsze, zależy ona od ogólnej pobudliwości ko­ry mózgowej, określanej przez dopływ pobudzeń z układu niespecyficznego (układu siatkowatego). Jak wiadomo, zatrzymanie dopływu pobudzeń z US na drodze chirur­gicznej, w sposób mechaniczny lub chemiczny, powo­duje natychmiastowy zanik aktywności kory — osobnik zapada w sen (por. Sadowski, 1962).  Po drugie, zależy ona od „stanu pogotowia” określo­nych obszarów, związanego z ich uprzednią aktywnością lub też z aktywnością obszarów funkcjonalnie z nimi związanych („rozgrzewka”).  Po trzecie, zależy od uprzednich doświadczeń, rezul­tatem których jest zmiana oporu synaptycznego między poszczególnymi jednostkami czynnościowymi. Ta ostatnia sprawa ma szczególne, specyficzne znacze­nie; aby pobudzenie z A przedostało się do B, osobnik mu­siał znaleźć się w sytuacji, w której A i B były równo­cześnie pobudzane; łatwy przebieg impulsu po torze A-B wymaga pewnej liczby doświadczeń uprzednich, w któ­rych oba elementy działały synchronicznie.

ORGANIZACJE MÓZGOWE

Zdaniem Hebba organizacje mózgowe tworzą struktury regulacyjne o charakterze hierarchicznym; pominę jednak bliższą charakterystykę tej sprawy, ponieważ nie jest ona niezbędnym ogniwem niniejszych rozważań. Przejdę nato­miast do bliższej charakterystyki sposobu funkcjonowania zespołów komórkowych i sekwencji fazowych, ponieważ wiąże się to bezpośrednio z powstawaniem procesów emo­cjonalnych. Według Hebba zespół komórkowy two,rzy się wtedy, gdy komórki, między którymi istnieje synaptyczne połą­czenie, zostają równocześnie wprowadzone w stan czynny. Ta równoczesna aktywność warunkuje powstanie śladu w formie, być może, wyrostka synaptycznego, rezultatem czego jest polepszenie przewodnictwa między tymi ko­mórkami, a co za tym idzie — zwiększenie prawdopodo­bieństwa ich wspólnego działania w przyszłości. Następne równoczesne wyładowania utrwalają ślad, aż w końcu do­chodzi do tego, że zespół stabilizuje się jako układ czyn­nościowy o synchronicznej aktywności. Poszczególne ele­menty układu mogą chwilowo być nieczynne lub mogą być doń przyłączone nowe elementy, czyli można powie­dzieć, iż jest to układ w pewnym stopniu zmienny, choć zarazem stabilny.Każdorazowy akt spostrzegania i działania dochodzi do skutku dzięki uporządkowanemu następstwu aktywności takich układów (sekwencja fazowa), które z kolei uwa­runkowane jest przetarciem dróg między poszczególnymi jednostkami czynnościowymi — zespołami komórkowy­mi; jeżeli drogi nie są przetarte, nie powstaje uporządko­wana aktywność umysłowa (poznawcza, skojarzeniowa, ruchowa).

REGULACYJNA FUNKCJA KORY

Wydaje mi się, iż stanowi­sko Hebba w znacznym skrócie i uproszczeniu można przedstawić w sposób następujący: kora mózgowa może pełnić regulacyjne funkcje dzięki uformowaniu się naj­pierw prostych, a potem coraz bardziej złożonych organi­zacji mózgowych w formie zespołu komórkowego i sek­wencji fazowej (bliższą charakterystykę tych pojęć poda­wałem w innej pracy: Reykowski, 1964, s. 32 i następne; por. także Hebb, 1964). Zespół komórkowy powstaje w wyniku wielokrotnych podrażnień zakończeń nerwo­wych przez ten sam bodziec elementarny (barwna plama, nacisk na niewielki odcinek skóry, ton itp); zespół taki stanowi korową reprezentację podrażnienia, można go też rozpatrywać jako fizjologiczną podstawę elementarnego procesu psychicznego — wrażenia. Zespoły komórkowe tworzą większe organizacje, w których pobudzenie prze­biega sukcesywnie, tzw. sekwencje fazowe. Taka większa organizacja powstaje w wyniku powtarzania się podrażnień większych całości — całych konstelacji, związanych z dzia­łaniem cech złożonego przedmiotu lub też z działaniem grupy przedmiotów składających się na sytuację, w jakiej podmiot się znajduje. Zespoły komórkowe oraz sekwencje fazowe stanowią warunek uporządkowanej reprezentacji przedmiotów i zdarzeń otoczenia, warunek orientacji w otoczeniu. Te same organizacje pełnią także funkcje sterujące w sto­sunku do motorycznych reakcji ustroju — stanowią więc warunek zorganizowanego działania.

KOROWE MECHANIZMY EMOCJI

Taka charakterystyka roli kory w tworzeniu się reakcji emocjonalnych jest jednak w świetle innych danych nie­wystarczająca. Kora bowiem nie tylko jest na usługach emocji powstających w ośrodkach niższych, ale, jak się wydaje, sama również jest źródłem procesów emocjonal­nych. Rozpatrzmy z kolei dane, które odnoszą się do tego zagadnienia.Pogląd, iż emocje mają swe źródła również w czynności kory, należy do mniej rozpowszechnionych, a fakty, które  „ego rzecz przemawiają, są mniej znane i relatywnie nowsze. Właśnie wskutek tego na ogół panuje przekona­nie, iż podkora i układ limbiczny stanowią siedlisko me­chanizmów emocjonalnych, natomiast kora — mechaniz­mów orientacyjnych i intelektualnych. Odpowiada to omawianemu już stanowisku Fultona (s. 84). Jednakże do­kładniejsze rozpatrzenie danych dotyczących funkcjono­wania kory i jej roli regulacyjnej skłania do rewizji tego przekonania. Wiedza na temat funkcji kory jako regulatora zachowa­nia ma wiele luk, toteż nie można oczekiwać, aby ist­niała jednolitość stanowisk między badaczami tego obsza­ru. W tym stanie rzeczy niespecjalista, który nie stawia sobie za zadanie podsumowania dorobku różnych szkół, musi oprzeć się na jednej z nich w przekonaniu, że uwzględnia ona dostateczną liczbę faktów zgromadzonych przez neurofizjologię i że jest płodna dla rozważań psy­chologicznych.

OGROMNE WZMOŻENIE

Na­stępuje wtedy ogromne wzmożenie wrażliwości emocjo­nalnej — już lekkie dotknięcie zwierzęcia wywołuje gwał­towne reakcje w formie syczenia, plucia, uderzania wy­ciągniętymi pazurami, jeżenia włosów, tulenia uszu i inne objawy wściekłości. Reakcja agresywna jest jednak nie­zbyt dobrze ukierunkowana i mało precyzyjna.Tak więc wpływ kory mózgowej na reakcje emocjonal­ne wydaje się nader złożony.’ Po pierwsze, kora odgrywa rolę mechanizmu ułatwiającego pojawienie się reakcji emocjonalnej (a więc działającego; antagonistycznie w sto­sunku do tych obszarów węchomózgowia, które działają tłumiąco na reakcje emocjonalne), po drugie zaś, działa jako mechanizm warunkujący precyzję i dobrą organiza­cję tych reakcji. Kora, po trzecie, jest magazynem wyu­czonych sposobów zachowania, które aktualizują się w od­powiedzi na działanie bodźców emocjonalnych (tj. bodź­ców angażujących mechanizmy regulacyjne mieszczące się w podwzgórzu i w układzie limbicznym). Wydaje się więc, że u wyższych zwierząt mogą dochodzić do skutku bez współdziałania kory tylko ekspresyjne reakcje emo­cjonalne (tzn. cytowane wyżej zmiany mimiki, wydawanie dźwięków, gwałtowne ruchy itp.), natomiast nie dotyczy to bardziej złożonych wyuczonych ciągów czynności przy­stosowanych do redukowania określonych stanów emocjo­nalnych.W świetle powyższych danych regulacyjna rola kory mózgowej w stosunku do reakcji emocjonalnych ograni­czałaby się do wypełniania trzech zadań:dostraja wielkość i cechy reakcji emocjonalnej do cech sytuacji;tworzy i przechowuje sposoby zachowania się słu­żące redukcji stanów emocjonalnych (instrumentalne od­ruchy warunkowe); pośredniczy w wywoływaniu reakcji emocjonalnych (reakcje emocjonalne na sygnał warunkowy).

CO SIĘ DZIEJE Z REAKCJAMI

Tak więc eksperyment Brady’ego może być traktowany również jako argument na rzecz hipotezy Mowrera (1959) o pośredniczącej roli strachu w tworzeniu się reakcji unikania: aby zwierzę zachowywało się obron­nie, musi nauczyć się bać (tzn. musi powstać reakcja emocjonalna); odpowiada to w pewnym stopniu faktom opisanym przez Sołtysika (patrz niż., s. 509).Tego rodzaju dane eksperymentalne sugerują, że w układzie limbicznym i w podkorze dokonują się proce­sy, które od strony funkcjonalnej można określić jako procesy emocjonalne, a które dokonują jakby selekcji od­powiedniego zespołu czynności znajdujących się w repertuarze czynności wyuczonych i zmagazynowanych w korze mózgowej. Tak więc pobudzenie okolic związa­nych ze strachem uruchamia reakcje ekspresyjne i obron­ne służące usunięciu (redukcji) strachu, pobudzenie okolic pokarmowych uruchamia ciąg czynności związanych z je­dzeniem (np. drażnienie guzka węchowego małpy powo­duje uruchomienie całego schematu ruchów pokarmo­wych; cyt. Konorski, 1960, s. 83). Cóż się dzieje z reakcjami emocjonalnymi, gdy zwierzę zostanie pozbawione kory? Jak podaje Bard (1950), nastę­puje wtedy, oprócz innych zmian, spadek wrażliwości emocjonalnej, a zarazem wydatne zmniejszenie dokładno­ści i precyzji reakcji. Według danych tego autora kot, któremu usunięto obie półkule, zachowawszy jednak cen­tra należące do węchomózgowia, charakteryzował się wy­bitnym spadkiem wrażliwości na bodźce emocjonalne. Trzeba było Użyć niezmiernie silnych bodźców bólowych, aby wywołać słabe objawy niezadowolenia (miauknięcie, odskok itp.)

DRAMATYCZNY SPOSÓB

W spo­sób dramatyczny ilustruje to następne doświadczenie fciady ego. Autor wyuczył szczury umieszczone w pudeł­ku Skinnera, by dla uzyskania wody naciskały dźwignię. Następnie uwarunkował bodziec bólowy za pomocą bodź­ca dźwiękowego, wskutek czego pojawienie się dźwięku wywoływało zespół reakcji emocjonalnych charaktery­stycznych dla strachu (wokalizacja, bezruch, defekacja).Gdy bodziec warunkowy wystąpił w trakcie naciskania dźwigni, powodował zaburzenia tej czynności. Kiedy jed­nak u tak przyuczonych zwierząt usuwano operacyjnie okolice przegrody (area septales), zanikały objawy obron­nej reakcji warunkowej (strachu), natomiast reakcja na­ciskania dźwigni dla uzyskania wody pozostała nienaru­szona. Innymi słowy — Brady uzyskał w ten sposób eks­perymentalny dowód na rzecz tezy o pośredniczącej roli area septales w powstawaniu strachu oraz na rzecz tezy o  wybiórczym wpływie tego obszaru na związki korowe’ (regulacja obronnych reakcji warunkowych) (cyt. Brat­kowski, s. 44). Tak więc, powracając do poprzednio zadanych pytań, można by stwierdzić, iż area septales jest specyficznie związana właśnie z reakcjami obronnymi (z eksperymentu Brady’ego wynika, że nie tylko z reakcjami unikania, ale także z klasycznymi warunkowymi reakcjami obronnymi) oraz że jest ona niezbędna dla powstania tych właśnie reakcji. Należałoby podkreślić, że obszar ten pośredniczy nie tylko w tworzeniu reakcji unikania, ale również w po­wstawaniu całego systemu reakcji charakterystycznych dla strachu.

WYUCZONE FORMY

Tak więc wyuczone formy zachowania się obronnego (reakcja unikania) związane, jak można przypuszczać, z wytworzeniem związków ner­wowych w korze mózgowej, dochodzą do skutku dzięki pobudzeniu określonych obszarów układu limbicznego związanych z powstawaniem emocji. Mamy tu empirycz­ny dowód zależności, której zresztą można się było domy­ślać. pobudzenie ośrodków emocjonalnych związanych z powstawaniem emocji strachu uruchamia wyuczone re­akcje obronne.Można by zapytać, czy pobudzenie tych ośrodków jest warunkiem koniecznym do pojawienia się reakcji obron- nej? A dalej, czy pobudzenie ośrodków strachu w węcho- mózgowiu jest związane wyłącznie z reakcją unikania, czy również pozostaje w związku z innymi reakcjami koro­wymi, innymi słowy — czy aktywność tych ośrodków nie jest po prostu koniecznym warunkiem powstawania i do­chodzenia do skutku jakichkolwiek związków korowych? Pewne dane eksperymentalne, których dostarczyły bada­nia Brady’ego, rzucają światło na tę kwestię. Otóż Brady i Nauta stwierdzili, że usunięcie niektórych części układu limbicznego (area septales) powoduje zanik wyuczonej reakcji unikania. Znaczyłoby to, że ta okolica ma coś wspólnego z realizacją odruchów obronnych. Usu­nięcie amygdala również wpływa na reakcje unikania, choć nieco inaczej: pozostają reakcje wytworzone przed operacją, natomiast nie można wypracować nowych reak­cji tego typu. Tak więc obszar przegrody miałby nieco inne funkcje w stosunku do reakcji obronnych niż obszar jądra migdałowatego. Pierwszy współdziałałby w realiza­cji odruchu, drugi — w jego formowaniu. Ale, należy to podkreślić, dotyczy to tylko odruchów obronnych.